25 lipca 2016

DZIECKO W SIECI


Wiem, że Jaś jest najpiękniejszym chłopcem na świecie. Dla każdej mamy jej dziecko jest najpiękniejsze. No ale mój Jaś dla każdej ;) ale do sedna i już poważnie. Zawsze drażniło mnie, jak ktoś chwalił się swoimi dziećmi na portalach społecznościowych, no bo po co tam je udostępniamy? Po to aby się pochwalić, przyznajmy się do tego :) Przecież nie po to, żeby nam było miło popatrzeć, że jest w sieci, tylko dla innych.
Długo zastanawiałam się po urodzeniu Janka, czy powinnam wstawić jego zdjęcie na Fb, tym bardziej jak połowa znajomych to robiła. Kiedy się odważyłam to wstawiłam takie, gdzie ja z nim byłam lub Darek. Nawet zaczynając pisać bloga zdecydowałam się na to, aby najmniej było widać Janka-chociaż to trudne.

Wstawianie codziennie zdjęć dziecka, czy to podczas kąpieli, na plaży, czy w jakiejkolwiek sytuacji jest strasznie niebezpieczne. Każde zdjęcie, które pokaże się nawet na chwile w internecie, już zawsze tam zostanie. A każdy z nas wie, co może się z tym wiązać. Jest mnóstwo ludzi, którzy chcą zdjęcie wykorzystać do wyśmiewających memów czy gorzej - do pedofilii. Nie bójmy się o tym mówić taka jest prawda - niebezpieczeństwo jest wszędzie, ale internet to jest dopiero pułapka. Słyszeliście o kampanii " Pomyśl, zanim wrzucisz "? wystarczy wpisać sobie w google i będzie wszystko jasne. Wielu z nas nie zastanawia się nad losem zdjęć, które umieszczamy w sieci.

W ustawieniach Facebooka mam odznaczone, że tylko moi znajomi mogą widzieć moje zdjęcia, ale czy tego na pewno nie da się obejść? Na pewno to zdjęcie jest bezpieczne? A jeśli ktoś z moich znajomych je polubi, skomentuje to ich znajomi to zobaczą i co? Idzie dalej. Ale nie fiksujmy. Myślmy najpierw jakie zdjęcie chcemy wrzucić i ile tych zdjęć. Nie przesadzajmy z jej ilością.

Wstawiam zdjęcia Jasia, nie powiem, że nie. Ale staram się udostępniać takie, gdzie jak pisałam jest ktoś z nas lub takie, gdzie nie widać jego twarzy, albo jest mało widoczna. Chociaż i takie zdjęcie może być wykorzystane. Niestety zdarzyło mi się wrzucić zdjęcie Jasia, gdzie było widać jego buzię i był sam, to było tylko kilka zdjęć albo aż kilka, ale były tak ładne, że nie mogłam się powstrzymać :( I w tym jest problem, nie tylko mój.


Jeśli już chcemy się pochwalić swoją pociechą, pomyślmy, zadajmy sobie pytanie. Jakie zdjęcie dziecka nie ośmieszy? Czy sami chcielibyśmy mieć taką fotkę w internecie? Czy jest odpowiednie? Jak dziecko jest małe nie ma nic do powiedzenia, ale kiedyś dorośnie to ono będzie się wstydziło, tego co my zrobiliśmy. Najgorsze jest to jeśli rodzice wrzucają nagie zdjęcia dziecka, ja staram się takich nie robić, bo po co mi one?  Lubie zdjęcia, gdzie Jaś jest fajnie ubrany lub coś fajnego, ciekawego robi.

Piszę aby Was ostrzec, to dla bezpieczeństwa naszych dzieci. One są dla nas najważniejsze, nie chodzi tu o to, aby przestać wstawiać zdjęcia, taki mamy już świat, cyberświat. Ograniczmy to wstawianie do minimum. Piękne są małe dzieci, każdy z nas jest dumny ze swojej pociechy, ale zostawmy część fotografii dla siebie, dla swoich bliskich. Kto wie, co się może wydarzyć. Wstawiałam bardzo mało zdjęć Jasia nawet i na blogu ale stwierdzam, że i tak sporo już wstawiłam. Wiem, że da się tak fajnie zrobić zdjęcie, aby dziecko było widoczne, ale to co najważniejsze jego buźka była jak najmniej zauważalna. Po co kusić los?

A Wy wstawiacie zdjęcia swoich dzieci? Co uważacie na ten temat? Jestem bardzo ciekawa Waszych komentarzy na ten temat, może to ja przesadzam.



Cieszę się, że tu jesteś :) Jeszcze jesteśmy na Facebooku, tam też jest ciekawie i na Insta też ;)
Jeśli post Ci się spodobał napisz komentarz, daj lajka, zostaw po sobie znak, a jeszcze lepiej, gdy zostaniesz tu na zawsze :)

18 komentarzy:

  1. Ja nie wstawiam. A przynajmniej nie wstawiam takich, na których jest widoczna twarz mojego dziecka. Ma moim prywatnym fb może 2 zdjęcia młodego są. Tyle. A na blogu tym bardziej ich nie ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej ograniczać niż przesadzać ze wstawianiem zdjęć.

      Usuń
  2. Od zawsze myślę tak jak ty. Ja za bardzo też nie wstawiam zdjęć, ale już już to z jednym z rodziców, lub wspólne. :) Hehe jak już mam się chwalić to tym, że mam wspaniałą rodzinę, a nie tylko dziecko. Nie ma co popadać w przesadę i zacząć fiksować na tym punkcie, tak myślę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że nie jestem sama ;) ale też uważam, że nie ma co popadać w paranoję, ale warto przemyśleć jaką fotkę się wstawia.

      Usuń
  3. Moja siostra wrzuca na osobistego fejsa ;) Nie widzę z tym problemu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To prawda, ze zdjęciami dzieci trzeba uważać i zachować zdrowy rozsądek. ja od czasu do czasu coś zamieszczę, ale długo się zastanawiam nad wyborem zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak i ja. Zanim umieszczę zdjęcie muszę się zastanowić czy jest ok.

      Usuń
  5. Bardzo mądry i potrzebny wpis. Ja jeszcze nie mam własnych dzieci, ale zdaję sobie sprawę jak w dzisiejszych czasach jest trudno uchronić dziecko przed niebezpieczeństwem, nawet w sieci. Wśród moich znajomych na Facebooku zapanowała moda na wrzucanie zdjęć swoich dzieci. Jest ich naprawdę bardzo dużo. I te osoby popełniają błąd moim zdaniem, ponieważ nie zakrywają twarzy, nie chronią dziecka, wstawiają tych zjęć po kilkanaście nawet za jednym razem. Mało tego - coraz więcej jest zdjęć dzieci od razu po narodzinach. Niedługo to chyba będą prosto z porodówki... Ludzie pokazują swoje prywatne chwile z dzieckiem każdemu. Chęć chwalenia się jest mocniejsza niż chęć chronienia własnego dziecka. Jeśli już wstawiać zdjęcie warto robić to mądrze. Całkowicie się z Tobą zgadzam.

    https://z-igly-widly.blogspot.com/

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo prawdy w twoim komentarzu, chęć pochwalenia się dzieckiem jest silniejsza od jego chronienia. Ale każdy ma swoje zdanie na ten temat, ile osób tyle opinii. Oczywiście nie ma co przesadzać, sama lubię się pochwalić, naturalny odruch ale trzeba robić to z rozumem - oczywiście nikogo nie obrażając:)Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Ja wstawiam swojej siostrzenicy ciągle zdjęcia. Jej mama nie ma nic przeciwko. Oczywiście nie są to zdjęcia, które by ją ośmieszały, zawsze są przesłodkie :)

    Micia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze słyszeć różne opinie, zawsze mam nad czym myśleć :) Ja mam podzielone zdanie na ten temat, ale sama od czasu do czasu wstawię zdjęcie Jasia.

      Pozdrawiam

      Usuń
  7. Ja akurat dziecka nie mam, ale sama nie jestem jeszcze dorosła. Jeśli chodzi o Fb to wstawiam tam swoje zdjęcia. Mam ich chyba zaledwie 4 ewentualnie 5. Ja akurat się nie przejmuję tym, że zostanie ono tam na zawsze.
    Littleredcherrysmile click

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem :)też będąc nastolatką wstawiałam swoje zdjęcia.

      Usuń
  8. Właściwie to wrzucam zdjęcia Dzieci do sieci bardzo często. Rzadko zastanawiam się nad konsekwencjami tego czynu a jest tak zapewne dlatego, że (jeszcze) na szczęście, nie musiałam się z nimi zmierzyć. NIGDY

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również wstawiam zdjęcia, zawsze się zastanowię czy są ok,ale czy to wystarcza? ale wiem że nie ma co przesadzać, wiadomo warto przemyśleć przed wrzuceniem do sieci.

      Usuń
  9. Po narodzinach Zuzi miałam podobne dylematy do twoich. Na początku wstawiałam tylko migawki bez twarzy, nóżki itp. Potem doszłam do wniosku, że córka jest nieodłącznym elementem mojego życia, jestem blogerką i ona i tak bywa ze mną bardzo często ze względów organizacyjnych na wydarzeniach. Uważam, że każdy rodzic powinien chronić swoje dziecko, ale ani nie popieram fanatycznego unikania publikacji, ani wrzucania seriami dziecko robi amu, siku, itd. Nigdy nie wrzucam zdjęć, którego mogłyby skojarzyć się dwuznacznie lub sprawić przykrość dziecku. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że mamy podobne podejście do sytuacji :)

      Usuń