05 sierpnia 2016

ZNIESMACZENIE KARMIENIEM W MIEJSCACH PUBLICZNYCH


Nie rozumiem, skąd ten wielki szum o karmieniu piersią w miejscach publicznych. Wiem, że dzielimy się na mamy karmiące piersią i karmiące butelką, na rodzące naturalnie i przez cesarskie cięcie, te które szczepią i nie szczepią swoich dzieci i pewnie wiele innych. Jestem oczywiście za karmieniem piersią i to praktykuję, więc nikogo nie zdziwi, że nie rozumiem, dlaczego nie mogę nakarmić dziecka w miejscu publicznym.

Naturalnie teraz nie karmię na zawołanie mojego syna, więc na ten moment mnie to nie dotyczy, ale kilka miesięcy temu dotyczyło. Pamiętam dobrze spojrzenia przechodniów, gdy dawałam Jasiowi pierś, oczywiście nie wywalałam jej na zewnątrz, lecz zakrywałam się tetrą, aby nikt nic nie widział. Nie lubię się afiszować. Czy na prawdę mamy karmiące swoje dzieci piersią powinny je karmić w toalecie? Natura stworzyła nas aby karmić piersią i nie przewidziała, że dziecko może zgłodnieć w innym miejscu, niż we własnym domu. Dla mnie to jest najpiękniejsze, co mogło mnie spotkać po narodzinach Jasia, karmienie sprawa mi ogromną przyjemność i nie dlatego, że wystawię cycka na ulicy czy gdziekolwiek a dlatego, że to jest mile spędzona chwila z Jankiem - ale nie na zewnątrz mieszkania.

Ale nie o tym, tak jak pisałam natura nie przewidziała, że dzieci głodnieją poza domem. Jeśli tyle przykrości i zgorszenia sprawia innym ludziom patrzenie na karmiące mamy, to dlaczego nikt do tej pory nie zajął się, by w miejscach publicznym były zorganizowane pomieszczenia dla karmiących mam - powinno być to w standardzie restauracji, skwerków, parków i innych miejsc. Jeśli jest upał, są wystawiane kurtyny wodne, jeśli są ważne mecze to strefy kibica, specjalnie wydzielone pomieszczenia dla palących etc. Przecież nie karmimy swoich pociech od wczoraj. Ale mam wymagania co? Spotkałam się już, że w galerii handlowej było pomieszczenie dla mam, by przebrać dziecko, można było je tam na spokojnie nakarmić i to jest na prawdę wygodne.

Może to nie takie zrozumiałe, bo wiele mam karmi swoje dzieci butelką, nie chcę tutaj poruszać tematu co jest najlepsze dla dziecka, ale może gdyby więcej mam karmiło piersią, to ludzie by się w końcu przyzwyczaili? Ale wątpię. Również nie mylmy kultury osobistej z potrzebą fizjologiczną. Jak można porównać pierdzenie, bekanie do karmienia piersią dziecka? Rozumiem, że faceta gorszy pierś kobiety, no bo jak można patrzeć na kobiece piersi :) prawda? matce swojego dziecka też zabroni karmić gdy dziecko zapłacze? Nie mówię aby wystawiać cycki na zewnątrz, wystarczy się zakryć i karmić dyskretnie. Trzeba trochę trzymać dystans do całej sytuacji, myślę jeśli mamy karmiące będą szanowały przestrzeń innych osób, to i my będziemy szanowane. Na pewno nie pozwólmy innym decydować o tym czy mamy karmić czy nie i gdzie. Nie po to przechodziłam nawał i zapalenie piersi, aby kryć się po toaletach. Jak dla mnie to nie jest przyjemne miejsce.

Jestem nie wiarygodna w tym temacie bo karmię więc naturalny jest fakt, że mi to nie przeszkadza, ale poznam inne zdania na ten temat. 




Cieszę się, że tu jesteś :) Jeszcze jesteśmy na Facebooku, tam też jest ciekawie i na Insta też ;)
Jeśli post Ci się spodobał napisz komentarz, daj lajka, zostaw po sobie znak, a jeszcze lepiej, gdy zostaniesz tu na zawsze :) 

20 komentarzy:

  1. Cała awantura jest niezrozumiała! Przecież logiczne, że dziecko musi zjeść! (ale ja też jestem niewiarygodna, bo swoje dorosłe dziś dzieci karmiłam piersią i nie przejmowałam się miejscem -od plaży po... zakrystię)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moim zdaniem dyskusja na ten temat nie powinna sie w ogole odbyc... Dla mnie jest to niezrozumiale! Jak moze komus przeszkadzac karmienie dziecka? A gdy dziecko bedzie glodne i placzace, wtedy ludziom tez bedzie przeszkadzac. Moze najlepiej w ogole nie miec dzieci? Chyba logiczne jest, ze dziecko nakarmic trzeba. A takie malenstwo nie poczeka. Zadna matka nie pozwoli, zeby jej dziecko bylo glodne. Ja naprawde nie rozumiem tych krytyków. Tym bardziej, ze tak jak napisalas, zazwyczaj matka karmiaca nie wystawi piersi, aby kazdy ja widzial, a robi to dyskretnie.
    Przepraszam za brak polskich znakow.

    Zapraszam do mnie na nowy post: https://z-igly-widly.blogspot.com/

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z tym co napisałaś. Po prostu trzeba być dyskretnym.

      Usuń
  3. mnie to kompletnie nie przeszkadza, choć sama karmić nie mogłam bo dosłownie nie miałam czym to jednak zazdrościłam innym mamą które karmiły piersią nawet w miejscach publicznych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety nie każdej z nas się udaje :( ale miło słyszeć, że nie przeszkadza mimo wszystko.

      Usuń
  4. Karmienie piersią poza domem czasem jest koniecznością. Chodzi o to żeby nie robić tego w ostentacyjny sposób. Kiedyś spotkałam koleżankę w supermarkecie, która w kolejce do kasy wyjęła cyca i karmiła swoje dziecko. Nie zrozumcie mnie źle, sama karmiłam, ale robiłam to dyskretnie, na ławeczce w parku, przykrywałam pierś pieluszką tetrową, czasami szłam nawet do samochodu, bo zwyczajnie czułam się nieswojo jak inni się na mnie patrzyli. Karmienie piersią jest dla mnie bardzo intymną sytuacją, a nie mechaniczną czynnością, którą można wszędzie wykonać. Chodzi o to, żeby zachować dyskrecję. Zdziwiła mnie postawa koleżanki, bo dziecko leżało w wózku grzecznie i na pewno nic by się nie stało gdyby nakarmiła je po wyjściu ze sklepu a nie narażając innych na widoki jej piersi. Powtarzam, nie mam nic przeciwko dyskretnemu karmieniu piersią w miejscach publicznych. Tłumaczenie, że to naturalne karmić wszędzie i jak się chce jest bez sensu. Karmiłam pól roku i zawsze znalazłam sposób aby zrobić to dyskretnie i komfortowo dla mnie i dla dziecka. Dla chcącego nic trudnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem, tez uważam żeby karmić dyskretnie i odpowiednio, też spotkałam się kiedyś z sytuacją, czekając na busa, gdzie kobieta na stojąco przy wszystkich karmiła córeczkę, nawet nie usiadła, nie zakryła się, dziecko było małe, dziewczynka miała może ze 2 miesiące, ale kobieta się nie przejmowała, a ja wtedy myślałam, że jak głodne to nic dziwnego, pewnie to samo z Jasiem bym zrobiła, ale dlaczego nie zrobi tego dyskretniej? zawsze karmiłam tak aby komuś nie przeszkadzać, chociaż na pewno większość pozostałych osób miała inne zdanie :) mimo tego nikt mi nigdy nie zwrócił uwagi.

      Usuń
    2. Właśnie o to chodzi, po prostu trzeba być dyskretnym i tyle. Wtedy to nikomu nie będzie przeszkadzać i w ogóle nie byłoby tej dyskusji.

      Usuń
    3. naturalnie, trzeba myśleć o wszystkich

      Usuń
  5. Jak najbardziej jesteś wiarygodna i normalna :) Karmiłam Zuzę 10msc tak jak ty normalnie, dyskretnie i wszędzie. Za kilka tygodni będę robiła to samo z Manią. Mamy, które zachowują się wulgarnie, są mniejszością i raczej warto byłoby zwrócić uwagę na ich maniery, niż czepiać się czegoś naturalnego, pięknego i wspaniałego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślę, że tu chodzi o jednostki kobiet, większość mam krępuje się karmić i robi to dyskretnie.

      Usuń
  6. A ja nie rozumiem, jak mozna oburzać się na karmienie piersią i jednocześnie dawać przyzwolenie na powszechne medialne "szczucie cycem" z billboardów, reklam i telewizji. Typowe rozdwojenie jaźni...

    OdpowiedzUsuń
  7. moim zdaniem problem wynika z tego, że niektóre kobiety nie mają dystansu i dorabiają do kp ideologię. innym się to nie podoba i się zaczynają spory

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to na pewno, dlatego jestem za dyskretnym karmieniem a nie za obnażaniem się.

      Usuń
  8. Haha ja też z tych niewiarygodnych w temacie.:) Więc mnie ogólnie to nie przeszkadza wiadomo, i uważam, ze mamy nie powinny sie ukrywać z tym karmieniem, mieć na wszystko wywalone i robić co im serce podpowiada, a raczej głodne płaczące dziecko.:) Cycki kobietom urosły po to aby karmić dzieci, po nic innego, że ktoś później w naszej kulturze dopisał im aspekt seksualny to już inna bajka:) Pozdrowionka:* :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i zgadzam się z Tobą, co racja to racja :) Również pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Też niestety nie rozumiem o co ta cała awantura. Karmienie piersią powinno być tak naturalne, że praktycznie niezauważane przez nas obojętnie w jakim miejscu się odbywa. Niestety uważam, że każdy kolejny szum, ten dziwny pozew do sądu tej Pani na pewno nie poprawia wizerunku matki karmiącej. Nie promuje naturalnego karmienia, szczególnie że nie ma edukacji i pomocy doradcy laktacyjnego dla każdej młodej matki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, nie ma dla każdej młodej mamy doradcy laktacyjnego, co jest bardzo przykre.

      Usuń