13 września 2016

TIPI - NASZE DIY

W robótkach ręcznych nie jestem mistrzem, raczej jestem na to oporna, ale jak już coś postanowię i przeliczę jak to wszystko taniej wychodzi to dlaczego mam nie zaoszczędzić, a mieć równie wiele przyjemności jak i satysfakcji robiąc coś dla mojego dziecka. A następnie mogę z dumą się pochwalić. Pierwszym moim DIY były literki dla synka z Jego imieniem, o których zawsze marzyłam. Będąc w ciąży postanowiłam uszyć coś sama :) najtrudniejszą rzeczą to nie było, ale trzeba było mieć cierpliwość, chęci i kilka innych przedmiotów. Litery sama odrysowałam, wycięłam i napełniłam wypełnieniem ze starego misia :) a muszę się przyznać, że z szyciem maszyną pomogła mi już moja mama :) 



Kolejnym DIY wspólnym z mężem było nasze tipi. Również potrzeba do tego cierpliwości, [pewnie gdyby nie mąż to już bym sobie darowała i kupiła, przecież jest z tym trochę zamieszania, to mierzenie, wycinanie, ale się udało jestem z niego bardzo zadowolona, oczywiście z męża i tipi :)], czasu i oczywiście chęci a przede wszystkim... maszyny do szycia. W przypadku liter nie potrzeba maszyny, można pomęczyć się i zszyć ręcznie igłą i nitką :) ale z tipi już się tak nie da. Dlatego maszyna jest koniecznie potrzebna. Zabierając się za namiot naszego synka skorzystałam z tego bloga. Jeśli masz ochotę zrobić namiot dla dziecka to śmiało wchodź i czerp inspirację. Oczywiście kilka rzeczy pozmienialiśmy, wymiary, miejsce na okienka, inna zasłonka. Ale szczerze, to jest taka ogromna satysfakcja zrobić coś dla dziecka, jesteśmy dumni z naszego dzieła. Jaś miał wtedy prawie 9 miesięcy, więc szczególnej uwagi na nie nie zwracał ale po kilku miesiącach i teraz to jest rewelacja. Każdemu polecam!!! Jak widać mamy udokumentowaną naszą pracę, Jaś również pomagał :)



Janek lubi się w nim bawić, zabawkami, w chowanego itd., służy nam również na dworze, dobry schron przed słońcem, Jaś z chęcią w nim przebywa. Tipi to fantastyczna sprawa dla dziecka i  nie tylko, sama lubię tam z synem przesiadywać. Mi służy również do ozdoby :) bo jak do tej pory stał u nas w salonie, nadając mu przytulny klimat, a teraz w przedpokoju, kolejne miejsce w jakim stanie, mam nadzieję, że to już będzie pokój Jasia :) Również muszę przyznać, że zajmuje trochę miejsca i trzeba się z tym liczyć ale można go także złożyć i wstawić do szafy lub w inne miejsce. U nas jest cały czas rozłożony. Uwielbiam go w naszym domu.

Dlaczego chciałam aby Jaś miał tipi?  Dlatego, że jest dla dziecka namiotem – miejscem twórczej, kreatywnej i pełnej wrażeń zabawy, oczywiście w pewnym czasie. Dzięki niemu dzieci mogą mieć swój własny świat. Sama w dzieciństwie miałam namiot, nie taki jak ten, ale uwielbiałam z siostrą w nim się bawić, jeny ile my miałyśmy wtedy pomysłów na zabawę w naszym małym domku. Jestem wdzięczna rodzicom, że mogłam mieć takie miejsce w domu.

Co mnie najszczególniej "zmusiło" do uszycia tipi? Cena - jest duża różnica, kupując a zrobić samemu. Najdroższy jest koszt materiału, potem kije, ocieplina na podłogę, nici i papier do wykroju to już grosze. Ale bardzo jest potrzebna maszyna, wiertarka i wkrętarka. Nie dziwię się, że koszt tego cuda jest taki wysoki, gdyż naprawdę zajmuje to dużo czasu. Wiem, że nie każdy ma taką możliwość by zrobić takie cacko. Dlatego czy kupione czy zrobione i tak jest fajną atrakcją dla naszego smyka. A Wy macie namioty dla swoich dzieci?  Zrobiliście je same? A może inne ciekawe przedmioty macie w domu które same zrobiłyście? Pochwalcie się!!! Jestem bardzo zainteresowana, może od Was podłapię inspirację na inne rzeczy.













Cieszę się, że tu jesteś :) Jeszcze jesteśmy na Facebooku, tam też jest ciekawie i na Insta też ;) Jeśli post Ci się spodobał napisz komentarz, daj lajka, zostaw po sobie znak, a jeszcze lepiej, gdy zostaniesz tu na zawsze :)

22 komentarze:

  1. Tipi wygląda cudownie! Wybrałaś świetne materiały <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda cudnie, jak ze sklepu! :) Podziwiam za cierpliwość, ja bym wolała kupić, niestety nie mam maszyny do szycia i talentu do takiego szycia (mąż bardziej :D ). Ale takie tipi na pewno kupimy, jak nasz maluch będzie już na świecie i troszkę podrośnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i u nas mąż jest w tym sprawniejszy :) gdyby nie On to bym już kupiła, ale jednak się udało :)

      Usuń
  3. Pięknie Wam to wyszło! Szacun :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny wzór i wykonanie na 6. Super ze sama umiesz ja niestety nie dałabym rady. Jest super.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzieci uwielbiają namioty, domki i wszelkiego rodzaju miejsce, w których mogą się schować. Takie tipi to marzenie mojego dzieciństwa!

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne tipi! Super tkanina. Szyłam kiedyś podobne :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Hania

    OdpowiedzUsuń
  7. tipi świetne, jak nie na mistrza wyszło super

    OdpowiedzUsuń
  8. Haha widzę że wszyscy mężowie są lepsze w te klocki z szyciem. U mnie to samo.:) A tipi wspaniałe. Gratuluję. :* Właśnie planujemy w przyszłości z mężem nagrać taki odcinek na Zaradnych Rodziców. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i mój mąż taki złota rączka. Na szczęście:) koniecznie nagrywajcie, na pewno sie przyda.

      Usuń
  9. My też mamy tipi i bardzo lubimy w nim siedzieć. Córcia jest zadowolona. Brawo za wytrwałość :) Wiemy coś na ten temat, bo również wykonaliśmy sami. Super zabawy życzymy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to super, że sami zrobiliście. Również gratuluję.

      Usuń
  10. Kochana kawał dobrej roboty!. Podziwiam Was za dokładność i cierpliwość, ja jestem baaardzo rostrzepana i nie wiem czy dałabym radę stworzyć takie tipi. Wow!:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, wytrwałość to podstawa przy takiej pracy :) jeśli się uprzesz dasz radę:)

      Usuń