18 października 2016

JAK UROZMAICAMY CZAS NASZEMU SYNKOWI?



Czasami jest tak, że ciężko nam zainteresować dziecko zabawkami. U nas też bywało różnie, część zabawek mieliśmy tylko dlatego, że to właśnie mi się spodobały ;) ale każde dziecko musi dorosnąć do zabawek, przynajmniej tak mi się wydaje. A jeśli dziecku jego zabawki się nie podobają, to my rodzice musimy sobie z tym radzić :) I tu powiem Wam jak umilam czas półtorarocznemu Jasiowi, aby nie marudził i czas nam mijał w przyjemnej atmosferze. Tym bardziej, że większość czasu spędzimy teraz w domu, w końcu mamy jesień. 



1. Zabawa w chowanego - najfajniejsza do tej pory zabawa - sama uwielbiam jak Janek chowa się w tipi, za firanką, drzwiami, szafą i mnie woła, albo jest z drugiej strony łóżka, a ja z drugiej i raz patrzymy na siebie na dole, a raz przez łóżko na górze :), a nowość Janka, to chowanie się w szafie pod biurkiem :) A czasami gdy otworzymy drzwi szafy zaczyna płakać ;)





2. Skakanie po łóżku - tutaj nic nie trzeba komentować ;) przynajmniej trochę działa na nudę.


3. Zabawa w bazę - to najlepiej wychodzi z tatusiem, tworzenie bazy z koca poduch, krzeseł, puf, narożnika itd. kto tego nie lubi? W bazie również można się bawić w chowanego, kolejna fajna kryjówka :)


4. Huśtamy się na huśtawce koniku :)  Spodobała mi się ponieważ, jest bardzo stabilna, jestem pewna, że nic nie stanie się Jasiowi, huśta się w niej jak dobrze pamiętam od szóstego miesiąca i była od początku idealna.



5. Tańczymy - włączamy muzykę i tańczymy, wygłupiamy się, skaczemy, łaskoczemy, Janek mnie naśladuje, to jest na prawdę świetny pomysł na spędzenie czasu. Wiele radości sprawia to mojemu synkowi, a nikt nie zaprzeczy, że dobra muzyka zawsze poprawi humor ;)


6. Sprzątamy - na szczęście syn lubi nas naśladować, stąd mamy "porządek" w domu :), gdy tylko ścieram kurze zaraz słyszę "Mamo mamo" i pokazuje, że też chce.  A odkurzanie to Jego pasja :) Także, mam perfekcyjnego Pana domu. A na dodatek sprzątanie jest świetnym pomysłem na naukę, segregujemy zabawki, każde mają swoje miejsce. Oczywiście nie zawsze to tak ładnie wygląda;)


7. Ganiamy się - ale na spokojnie, jeśli da się tak z dzieckiem :), biega wokół mnie.


8. Gramy w piłkę - Janek szaleje gdy zobaczy piłkę, krzyczy, piszczy, biega jak opętany, ale tak bardzo ją uwielbia.


9. Rysujemy - a co? oczywiście pach pach [traktorek] i brum brum [samochód] :) cały czas, nie ma, że rodzicom się nie chce, trzeba rysować, a potem Jaś koloruje :) Również odrysowujemy rączki i stópki. A traktor zajmuje pierwsze miejsce :)








10. Oglądamy, czytamy książki. Lubimy czytanie książek, oglądanie obrazków, Jaś wskazuje wymienione przeze mnie przedmioty itd. Ile jest w tym frajdy.



11. Gotujemy - tak po prostu, lepimy z ciasta, Jaś lubi patrzeć jak gotuję, nie ważne co, czy to jajecznica, czy zupa, czy schabowy :)



Jak na razie, tyle mamy pomysłów na spędzanie czasu z synkiem w domu, bez Jego ulubionych zabawek. Jestem ciekawa również Waszych pomysłów na spędzenie czasu z dzieckiem w okresie jesienno - zimowym. Jestem zainteresowana wiekiem 1,5-2 lata, ale i nie tylko, każdy pomysł mnie zainteresuje.







Cieszę się, że tu jesteś :) Jeszcze jesteśmy na Facebooku, tam też jest ciekawie i na Insta też ;) Jeśli post Ci się spodobał napisz komentarz, daj lajka, zostaw po sobie znak, a jeszcze lepiej, gdy zostaniesz tu na zawsze :)

9 komentarzy:

  1. moja córa uwielbiała zabawy w chowanego :) swego czasu nie było nic lepszego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale masz fajnego małego pomocnika! :)
    Moje host-dziecko też uwielbia razem gotować

    OdpowiedzUsuń
  3. my tam się w domu nie nudzimy, staramy się każdego dnia wychodzić też na spacery :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas króluje zabawa w ganianego, mój synek to uwielbia! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje dzieci nie chodzą do żłobka więc zajęcie ich jest jednym z moich codziennych obowiązków. Też dostaję juz oczopląsu, by wymyślać różne zajętości. Okazuje się ze nie ma bardziej kreatywnych osób na świecie niż mamy małych dzieci;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja córka ma dopiero 7 miesięcy, więc nasze zabawy wyglądają jeszcze inaczej. Ale już nie mogę się doczekać wspólnego gotowania.

    OdpowiedzUsuń
  7. O tak, skakanie po łóżku to niesamowita frajda :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja z moją siostrzenicą sięgamy zawsze po artystyczne środki wyrazu. Ma niecałe trzy lata, a jest w stanie nawet godzinę spędzić na malowaniu farbami. Ciekawe, czy rozwinie się to w prawdziwa pasję. ja wiele lat temu sama miałam ochotę na liceum plastyczne, niestety uległam presji i wybrałam ogólnokształcące, porzucając malowanie całkowicie. Dlatego teraz z radością patrzę, jaką przyjemność odnajduje w tym Mela.

    OdpowiedzUsuń
  9. I u nas wszystkie punkty się sprawdzają :) w sumie prócz jednego ... nie mamy huśtawki, bo Prezes nie lubi :)

    OdpowiedzUsuń